Ostatnio jestem raczej na biegu drugim i nie mam energii by przeskoczyć na większy. Nastrój mam w zależności od minuty zły, bardzo zły, albo umiarkowanie zły. Co prawda 11-14 lutego wypoczywałam znowu w Węgierskiej Gorce, ale nawet to nie przeskoczyło faktu, że spędzę wiele czasu pisząc na temat, który w dużo mniejszym stopniu mnie interesuje. Już tłumaczę. Jako, że moja grupa liczy osób kilka, a musieli dać dwa seminaria to dali. Jedno takie, na które nikt by nie poszedł. Mądrzy studenci chyba z nas, bo od razu pisma do odpowiedniego człowieka składaliśmy o takie seminarium, które uradowało by niektóre serduszka w naszej grupie. Pisma ani serduszka nic nie dały, a nadzieja, która została obudzona zgasła szybko.
W skrócie chciałam pisać licencjat z nowożytnej historii będę pisać z 20lecia międzywojennego.
Koniec sapu. Godzę się z tym faktem.

Zdjęcie z Węgierskiej górki, z naszego pokoju. Chciałam ubrać okrycie wierzchnie, ale mój Maciek z braku chęci czekania, aż się ubiorę (miał plan cyknąć 3 zdjęcia i wychodzić), stwierdził, że
"Zostaw tak, niech wiedzą, że stać nas na ogrzewanie".
Facet.
super spódnica!
OdpowiedzUsuńUwielbiam podejście uczelni do oczekiwań studenta :/ Tez mam cyrki, ale nie damy się, prawda? :)
OdpowiedzUsuńWyglądasz świetnie!
Ba, oczywiście, że się nie damy! Dziękuje bardzo :D
Usuńbo uczelnie, a zwłaszcza sekretariaty to zło:P
OdpowiedzUsuńDyrektorowie do spraw studenckich również :p
Usuńspódnica jest świetna!
OdpowiedzUsuńa ja tam lubię dwudziestolecie jakem dwudziestolatka ;-)
OdpowiedzUsuńWłóczykij na koszulce!!!
OdpowiedzUsuńgdyby tylko jeszcze ten włóczykij nie był na ZIELONEJ koszulce ;-)
OdpowiedzUsuńŚwietna koszulka:)
OdpowiedzUsuńA na jakiej uczelni studiujesz?
Ja teraz mam fajne panie w dziekanacie, jak wchodzę to się pytają o moja samopoczucie, ale na licencjacie to po 5 min zauważyły, że weszłam do dziekanatu a po 10 min obsłużyły:P
"Zostaw tak, niech wiedzą, że stać nas na ogrzewanie" hue hue, padłam :D
OdpowiedzUsuńmogę Cię pocieszyć - Ciebie zmusili do takiego tematu. ja własnoręcznie strzeliłam sobie w stopę i pisze licencjat o ofiarach z ludzi w starożytnej Grecji. bo chciałam ambitnie, a danych na ten temat właściwie brak :)
o widzę, że "bieg" i nastrój to tak jak u mnie. Taka aura, niestety.
OdpowiedzUsuńCzekajmy na lepsze czasy..
i póki "stać nas na ogrzewanie" damy radę .
Pozdrawiam.