
Jeśli chodzi o wyzwanie czytelnicze Haruki Murakami poszło mi całkiem nieźle. Co prawda jednej książki nie zdążyłam przeczytać w ogóle, a drugą skończyłam czytać już w nowym roku, czyli po dacie zakończenia tej zabawy. Mimo to cały swój udział oceniam pozytywnie, nie wiem, czy gdyby nie to przeczytałabym tyle książek tego autora. Murakami nie został, co prawda moim ulubionym autorem, ale nie mogę odmówić mu niepowtarzalnego stylu i talentu. Do wszystkich jego książek powinni dodawać płyty, zawsze do każdej sceny zaznacza inną muzykę, a zamiast czytać przy youtube, łatwiej byłoby po prostu puścić płytę i czytać przy odpowiednio dobranej playliście. Do tego mały dodatek próbek literackich autorów, o których wspomina. Osobiście spisałam parę nazwisk w kalendarzu, w rubryce „do poznania”. Zawsze w jego książkach są też elementy nierealne. Dziejące się albo w głowach bohaterów albo w całkowicie innym świecie. Właściwie zależy pewnie od czytelnika, gdzie umiejscawia ten nierealny element powieści Murakamiego.
„Kafka nad morzem” to dwie równolegle dziejące się historie. Główni bohaterowie każdej z nich nigdy się nie spotkają, ale mimo to oddziałują na siebie nawzajem.
Jedna opowiada o losach piętnastoletniego chłopca, który postanawia opuścić dom, by uciec od chorego świata ojca-artysty. Gdy był mały zostawiono go w miejscu, w którym nikt nie powinien być zostawiony. W ucieczce i przygotowaniach do nich pomaga mu jego przyjaciel, Chłopiec zwany Kafką. Mimo swojej siły fizycznej i psychicznej odnajduje się w nieprzyjaznym świecie, ba, nawet znajduje miejsce, do którego pasuje idealnie.
Druga historia przedstawia nam życie staruszka Nakaty z wyjątkowym talentem, który pozwala mu rozmawiać z kotami. Tutaj wielkie wzdychnięcie wszystkich kotomaniaczek, ale niestety mimo tego daru, podejrzewam, żadna z fanek kotów nie chciałaby się z nim zamienić. Nakata, kiedyś był mądrym człowiekiem, umiał czytać, miał, jak rodzeństwo dostać się na ważne stanowiska, skończyć dobre studia. Niestety stał się wypadek, którego przyczyn i skutków ani lekarze ani Nakata pojąć nie potrafi. Od tego momenty Nakata żyje na rencie inwalidzkiej, jest analfabetą. Czasem przyjmuje nietypowe zadania. Jedno takie zlecenie i Nakata trafia na nieodpowiedniego człowieka, otwiera drzwi, które będzie mu bardzo trudno zamknąć. W między czasie dzieje się wiele szalonych, niezrozumiałych zjawisk.
Dziwność tej powieści nie opuszcza nas ani przez jedną kartkę, właściwie nic co dzieje się w tej książce, nikt kto pojawia się w niej nie jest … codzienny. Ba, nawet miejsca są niezwykłe, mają niezwykłe zasady i cechy. Brzmi bajkowo, ale Murakami tą historię mocno zakotwiczył o rzeczywistość. Granica normalności jest pojęciem abstrakcyjnym.
Budowa powieści, jak widać nie jest standardowa, jednak sprawę można uprościć. Motyw podróży w dal świata, w dal lasu, jak podróż w głąb siebie, do dojrzałości, końca, puenty jest głównym i wodzącym motywem. Całkiem sporo rozważania na temat losu i jego niezmienności, godne greckiego dramatu. Pojawia się parę żenujących dialogów takich, które sprawiają, że odkładam książkę i wracam do niej, jak przetrawię tą żenującą sytuację. Ale jakich sytuacji można się spodziewać przy takiej oprawie bohaterów? Poznania ich, nie będę nikomu psuła, bo chyba oni dają nam największą frajdę w tej powieści. Co by nie mówić dalej, podczas czytania poczułam nutkę żalu, zażenowania, rozbawienia, wzruszenia i grozy. Talentu do łączenia i wzbudzania różnych, czasem przeciwnych sobie emocji nie można odmówić Murakamiemu.
7/10
Muszę przeczytać:)
OdpowiedzUsuńnie czytałam i powiem szczerze, że to chyba nie dla mnie...lubię coś w stylu drugiej książki, którą czytasz -> "Anna Austriaczka i jej dwór":D czytam teraz "Wyznania królowej":)
OdpowiedzUsuńAnnę Austryjaczkę trochę już męczę. Strasznie nieporęczny format - ani w wannie, ani w pracy, ani w autobusie poczytać nie można, potrzebne do niej biurko i wygodne krzesło :)
Usuńhm,
OdpowiedzUsuńprzyznam się, że jeszcze nic murakami nie czytałam...
może, to jest jakiś pomysł na coś nowego ;-)
Warto poznać. Wróżyli mu nobla ;)
Usuń