czwartek, 19 listopada 2009

Wypad do kina /rec 2/



Ha, zdjęcia słabej kiepskiej jakości.Obiecuje korzystać częściej z lustrzanki, bo zamiast makijażu widać, jakbym miała podbite oczy, a piękno spódnicy musiałam przymroczyć GIMPEM. Tak więc wyglądałam w kinie, na rec 2, jak i w kinie to i byłam po sklepach się przejść i urzekła mnie jedna rzecz na sto, no i ta jedna rzecz zszokowała mnie ceną. 250 zł za kawałek szmaty z ładnym wzorkiem? Muszę znaleść w miejście jakąś krawcową, co będzie spełniać moje marzenia, nawet za 250zł, tylko byle to kawał szmaty nie był! Pozatym.nic mnie nie urzekło. No oprócz lodów, następnej wakacyjnej rzeczy, za którą baaardzo tęsknie. Spódnice już tu pokazywałam: Sierpniowy spacer

 

opaska lump, spódnica new look, bluzka black amisu, niebieska kij wi, kolczyki pamiątka z bułgarii




Jedno porządne zdjęcie zafunduje, przedstawia kolczyki, jeden element mi odpadł, ale że to pamiątka...
A recenzja filmu notkę niżej.

filmowe zaległości




Ostatnio nadrabiałam swoje filmowe zaległości, przed formatem już wszystko pięknie miałam zrecenzowane, poukładane, prawie jak profesjonalne TOP10 ostatniego tygodnia, ale ja już wspomniałam staruszek się zbuntował, więc przedstawie okrojoną wersję paplaniny o filmach.


X-Men Geneza: Wolverine

Ooo tak. Jak tylko wyrosłam z miłości do włóczykija, zaczęłam kochać się w Wolwerinie, obawiałam się banalnego pomysłu i zepsucia tej postaci, ale film mnie ani trochę nie zawiódł. Arcydzieło, sceny, efekty, sytuacje, gra aktorska, no wszystko wszystko do niczego się nie mogę przyczepić. Trochę byłam ciekawa KIEDY pozna profesora i w sumie ten film tego nie wyjaśnia. Zdecydowanie najlepszy film jaki ostatnio widziałam.


Eden Lake

Parka wyjeżdża na weekend. Źle obiera miejsce, jak to musi być. Grupka 12-latki ich terroryzuje. Kradną im samochód, portfel, komórkę, szczuja psem. Gdy męźczyzna próbuje to odebrać do chodzi do starcia, w którym ginie pies, ukochana bonnie, rotweiller. To wścieka margines i za to drutem wiązą owego głównego bohatera i torturują. Jego kobieta okazuje się tak głupia, że zamiast biegnąć po pomoc, jak mówi jej samiec, czeka całą noc, rano przygląda się jego torturom, a potem daje się wykryć. Głupota tej rudewej kobietki uderza od początku. Nie ma odwagi początkowo ani uciekać, ani działać ani zabijać. Udaje się parce połączyć i uciekają dalej: on ledwo żywy, ona głupia. Potem gdy on dalej nie może iść bliskiego śmierci, na oko laika godzina max przykrywa go liściami, daje romantycznie swój pierścionek i idzie po 'krew' do miasta z pościgiem na ogonie. Prawie bym pominęła, że najpierw umierającego wsadziłą do brudnej, zimnej wody. Potem dochodzimy do sceny pt: "Nie ufaj małym rumunkom", bo przez owego małego Adama złapali ją i przywiązali do drzewa razem z ciałem chłopaka. Zostawie wam trochę nieznanego, ostatnie 25 minut jest najlepsze instynt przetrwania jest inteligentniejszy od niej samej. Tak analogia filmowa owa grupka kojarzy mi się z tą z hostelu, która w 2 grała głową kobiety w piłkę. Co do końcówki to nie chcialabym jej zepsuć, bo jest naprawdę świetna, brutalna, nadająca głębie filmowi i innego znaczenia słowom: "tylko dzieci".


Cierń

Trochę amerykańskiej głupoty. Takiej typowej głupoty. Ten film mnie trochę uświadomił, że jakby dam dać jednego Polaka to by po 15minutach były już napisy. Wiadomo sytuacja banalna, bo parka na wakacjach+parka uciekających zbirów, pomysł niebanalny i wykonanie niezłe, bo w sumie pobaliśmy się trochę. Czytałam pomysły, że nic nie widać - za dynamicznie jest. Wtedy byłbyza bardzo krwawy i sam pomysł bym by zepsutym przez tą masakrę, przez to że można się domyślać co się dzieje a nie widzimy wszystko jest to przerażające. A nie mieli za duożego budżetu: nie ma katru z odrabaną ręką, a tam gdzie jest rozrywanie Pani szeryf to.. jakby guma się rozrywała, jelita odrazu i gówno powinno wylecieć a tu pęknięcie gumy i end ;)

[Rec] 2

Nie widziałam jedynki. Ogólnie: zagadkowy wirus to opętanie? Trochę tego nie rozumiem, opętanie zawsze dotykał wybranych, a nie każdego, ale można to uznać za złamanie stereotypu i za jako ciekawy pomysł? Zabieg? Samych ataków się bałam, mało było widać, nagle skubańce wyskakiwały. Lecz po wyjściu nie bałam się dźwięków na zimnym pustym prawie parkingów. Za bardzo surrealistyczne. Same zombiaki zrobione całkiem nieźle, przyglądałam się celowo, czy żadna plastelina nie zwisa i nie zwisała słowo daję. Byłam na tym w kinie - 6 osób na sali było, więc to dodawało emocji. Fakt raz buchłam śmiechem, jak jedna z bohaterek zabiła jedyną swoją nadzieję, zamiast zombiaka - najzwyczajnie nietrafiła xD ale taka ironia losu, jak w parodiach i 'strasznych filmach'. Film z napisami, ogólnie wolę te niż z lektorami, ale tehiszpańske "KE PASA?" tez trochę wywoływały uśmiech na twarzy.


WIDMO amerykańska wersja - takie dno. Gdy ogląda się w większym gronie i komentuje to naprawdę dobra komedia.




Ufff, dawno w kinie nie byłam. Może dlatego tak ten niedzielny wypad sprawił, że czuje się tak dobrze? W następnej notce wrzuce fotki z tamtego dnia, ciągle nie wiem gdzie jest ładowarka z aparatu i zdjęcia ma w komórce TŻ.

wtorek, 17 listopada 2009

Zdjęcia tatuażu + 'nieszczęścia'

Ktoś już napisał, że nieszczęścia chodza parami - powiem lepiej chodzą w grupie!
  • dowiedziałam się tydzień temu, że od 24.11 piszę matury. Ponoć to maturzyści niepoważnie podchodzą do sprawy, a cke? 
  • z powodu niewinnego nieprzygotowania za symboliczną złotówkę, która szła na pokrycie kosztów fajnych w naszej szkole imprez rozwinęła się afera: Dziennik zachodni cała szkoła odczuwa to jako niesprawiedliwą nagonkę, więc i uczniowie i nauczyciele wypuścili protest. 
  • komputer mi padł straciłam wszystko niespodziewanie - mam żałobę. 



 

Zdjęcia tatuaży obiecane. Zrobione lustrzanką mamusi. To pod tatuażem to reakcja skóry na tłustą maść, taka już moja skóra, miałam to retuszować, ale wkońcu to mój blog, więc musze tu być cała ja nawet z resztkami pryszczy.

piątek, 13 listopada 2009

Wietrzna jesień

Przestało padać, przyszła lubiana przezemnie wietrzna jesień, idealna do spacerów, ale do robienia zdjęć już nie. Robione komórką. Zgubiłam gdzieś ładowarkę do telefonu. Zrobiłam sobie wolne i wypoczęłam, przyszły mi kolorowe rajstopki i tatuaż się zagoił lepiej być nie musi. Znajdę ładowarkę to zrobie zdjęcie.



 

Wiatr rozwiewał mi wszystko, to naprawdę dwa najporządniejsze zdjęcia. Rajtuzy allegro, sukienka z wymiany dorothy perkins, naszyjnik oriflame, szal lump, buty noname.